 |
We never give up! Eden for Beyblade's Fans!
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Namida
Administrator

Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1073
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mirosławiec
|
Wysłany: Śro 10:27, 20 Cze 2007 Temat postu: |
|
|
a teraz skany:
Uwaga! Poniżej jest zlepek wybranych skanów z 3 vol mangi BB rozdziału 2:
Czytać: normalnie (od lewej do prawej) tzn, kadry od lewej do prawej, bo tekst w kadrach od prawej do lewej xD
Mao: Fajne skany
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Gość
|
Wysłany: Wto 18:21, 06 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
"Odchyły" Kaia wytłumaczyć można atmosferą w jakiej dojrzewał i stawiał pierwsze kroki. Nie zgodziłbym się natomiast ze stwierdzeniem, że Kai nie wie co to jest przyjaźń. Obejrzyjcie sobie finalne walki Tysona z Talą (1 sezon) i Brooklynem (3 sezon). W tych odcinkach Kai zdaje się żywić sympatię do Tysona i traktuje go jak dobrego kumpla. Podejrzewam, ze w Kaiu toczy się wewnętrzna walka sił dobra przeciwko mocom zła. Kolejnym wrażeniem jest fakt, iż niestety częściej ulega on złu, ale to ma ścisły związek z jego dzieciństwem. Pamiętajcie, że w klasztorze całkowicie eliminuje się pozytywne uczucia i uczy się nienawiści, bezwzględności w walce i zadawania ofiarom bólu i cierpienia. Kai w tym siedział w tym głęboko więc ja mu osobiście daruję jego winy.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namida
Administrator

Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1073
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mirosławiec
|
Wysłany: Wto 22:54, 06 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Nie zgodziłbym się natomiast ze stwierdzeniem, że Kai nie wie co to jest przyjaźń. |
On wie co to jest przyjaźń, ale w specyficzny sposób ją okazuje (za co go uwielbiam). To nie zaczęło się dopiero w podczas finałowej walki TalixTyson w 1 sezonie, ale już podczas turnieju amerykańskiego, kiedy rezygnuje ze swojej walki w finale dla Maxa (aby ten mógł pokazać na co go stać).
A kiedy w Europie Max odstępuje mu miejsce, aby mógł walczyć z Jhonnym, ten "czuje coś dziwnego". A w zasadzie jest zaskoczony.. :)
A, i w ameryce jeszcze jak Max kłócił sie z Kennym, że chce walczyć w finale, Kai myśli "Kai, nie obchodzi cię to" i to były już pierwsze znaki,że czuje do swojej drużyny sympatię. Tylko cały czas wmawiał sobie że tak nie jest. A po wydarzeniach na jeziorze po prostu to sobie uzmysłowił.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mao
Blader

Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 118
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 19:35, 07 Lis 2007 Temat postu: |
|
|
Tak Kai Hiwatari wie co to jest przyjaźń tylko do końca nie wie jak ją okazać. Jednak kiedy któryś z przyjacieli ma kłopoty jest gotów mu pomóć.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sakura9309
Gość
|
Wysłany: Nie 20:49, 29 Cze 2008 Temat postu: |
|
|
Trudna sprawa. Rodzina Hiwatarich.
A więc. Ja uwazam, że matka Kai'a... była prostytutka i uciekła z jakims frajerem ... hahaha zartuję ;D Zginęła w pożarze.
A ojciec Kai'a? Tez był prostytutką xD Znowu żart hahaha ;D Poszedł w czorty i się juz nie pojawił dopóki Kai nie przejął BIVOLTu, a wtedy ojczulek postanowił zarobic na synecku.
A synek wysłał go w czorty! Tak ja to widzę xD
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sakura93
Blader

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Słupsk / turniej Beyblade
|
Wysłany: Śro 10:45, 02 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Ale z drugiej strony... dobra... ja juz nie widzę drugiej strony... lol2
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tsuki
Blader

Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka
|
Wysłany: Nie 23:54, 13 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Najpierw w kwestii charakter(k)u Kai'a:
Kai nie potrafi okazywać sympatii do ludzi. Może nawet nie tyle, nie potrafi, co NIE CHCE jej okazać. Wszystko to wina Biovolt'u, który zrobił z nim to, co zrobił, za co go kocham *_* (Kai'a, nie Biovolt xD). Ważniejsze dla niego jest spełnienie swoich ambicji i "marzeń", niż wierność przyjaciołom. Sprawia to, iż jest jeszcze bardziej pociągający ^.^ Pomijając fakty, przez które kocham tego faceta...
Powiedzmy sobie szczerze - Kai jest egoistą. Rzadko stawia przyjaciół nad sobą. A teraz najważniejsze pytanie. Dlaczego?
Jak już pisałam - Biovolt zrobił z nim to, co zrobił. Ktoś już wcześniej napisał, że "w Kaiu toczy się wewnętrzna walka sił dobra przeciwko mocom zła". Jakby się nad tym zastanowić... Święta prawda. Czasami widzimy go jako wiernego kompana oraz pomocnego przyjaciela, aczkolwiek częściej pokazuje nam swoje drugie oblicze - cichego egoistę, niezdolnego do jakichkolwiek uczuć.
A jeśli chodzi o jego rodziców - nie czytałam mangi, ale jak widzę, muszę koniecznie nadrobić ten fakt. Zaraz zabiorę się za czytanie *-* (dzięki za linka!!)
Z tego, co czytałam - wywnioskowałam:
Matka była bezradna względem syna i męża. Co się z nią dalej działo? No cóż. Czort ją wie.
Ojciec był wredną szują, która zostawiła Kai'a. No może nie aż tak wredną, skoro zostawił mu Dranzera, ale przemilczę ten fakt. W każdym razie, zostawił Kai'a... Dlaczego? Istnieje kilka opcji. Może nie chciał się zająć Biovoltem? A może po prostu nie chciał mieć na głowie dzieciaka? Uważam, że w obu przypadkach postąpił jak potworny egoista. Tutaj z kolei nasuwa nam się fakt, że Kai jednak odziedziczył coś po ojcu.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sakura93
Blader

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Słupsk / turniej Beyblade
|
Wysłany: Pon 11:03, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Tsuki napisał: | Ważniejsze dla niego jest spełnienie swoich ambicji i "marzeń", niż wierność przyjaciołom. |
Taaaa zgadzam sie z wszystkim co napisałaś, ale Kai ma marzenia ?? To znaczy chciał wygrac, ale czy to było jego marzeniem??
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tsuki
Blader

Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka
|
Wysłany: Pon 21:15, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Dlatego napisałam w cudzysłowiu. Nie jest to do końca marzenie, ale coś pośrednio do niego podlegające.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namida
Administrator

Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1073
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mirosławiec
|
Wysłany: Pon 22:05, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Kai ma bardzo podobny charakterek do ojca. A tak poza tym, to temat o RODZICACH Kai'a a nie o Kai'u.
A ja jego ojca lubię, zawsze lubiłam drani...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tsuki
Blader

Dołączył: 13 Lip 2008
Posty: 39
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z daleka
|
Wysłany: Pon 22:19, 14 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
OT przekleństwem każdego forum...
Dobra. Wracam do tematu.
Nie znam jego ojca. Nie mam pojęcia, kim jest, dlaczego i w jakich warunkach odszedł. Szczerze powiedziawszy to wiem o nim tylko tyle, że zostawił Kai'a u Voltera i że oddał mu Dranzera. A więc nie mnie go osądzać.
Swoją drogą, gdyby nie zostawił wtedy Kai'a... Cała fabuła Beyblade rozpadła by się jak wykałaczka w ognisku. Nie byłoby naszego kochanego bohatera (byłby, ale nie taki, jaki aktualnie jest). A jakoś nie potrafię sobie wyobrazić BB bez Kai'a. A więc - wielkie "dziękuję" dla tego pana *-*
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sakura93
Blader

Dołączył: 30 Cze 2008
Posty: 123
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Słupsk / turniej Beyblade
|
Wysłany: Wto 15:28, 15 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Tsuki napisał: | A jakoś nie potrafię sobie wyobrazić BB bez Kai'a. A więc - wielkie "dziękuję" dla tego pana *-* |
O_o O_o A ktoś potrafio???????????????????
No w sumie za to, że ten gościu (ocec siwowołosego =D) spłodził Kai'a, dał mu Dranzera i go opuścił żeby Kai został chamem BARDZO MU ZA TO DZIĘKUJEMY!   Xd
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Gugi-chan^^
Blader

Dołączył: 29 Lip 2008
Posty: 34
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wto 19:57, 29 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Myślę, że aby zrozumieć postępowanie Kai'a i jego rodziców/dziadków. Musimy się przyjrzeć nieco bliżej japońskiej kulturze... Otóż zostało tu powiedziane, że matka była niezaradna ( czy coś w tym stylu^^). Otóż nie... kobieta w Japonii jest królową domu, ale nigdy nie wtrąca się w sprawy firmy bądź interesy swojego męża, czy też teścia... Dlatego nie można oskarżać pani Hiwatari o bezradność... W tym wypadku zachowała się wzorowo ( a przynajmniej tak zachowałaby się przyzwoita, japońska kobieta). Japończycy okazują w nieco inny sposób swoją miłość, czy przyjaźń... Mówię teraz o Kai'u... Otóż respekt, szacunek i wzajemne zaufanie to japońskie filary miłości. Tak więc jeśli ktoś posądza go o brak zaangażowania, bezuczuciowość lub coś podobnego, to powinnien dowiedzieć się czegoś więcej o kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni ^^. Mam wątpliwości jedynie co do miłości pomiędzy dziadkiem a wnukiem ( Kai'em i Volter'em) - w wersji japońskiej Kai wcale nie odzywa się do niego z szacunkiem i nie nazywa go dziadkiem (ojii-chan), wręcz przeciwnie, zwracając się do Voltera używa najbardziej niemiłej formy na jaką go stać "kisama" . To słowo znaczy mniej więcej tyle co wypowiedziane niemiłym tonem "TY". Jednakże w Japonii jest nie mile widziane... i to bardzo.
O właśnie, tu mnie ujęłaś moja droga. Ktoś kto na poważnie interesuje się mentalnością Japończyków ;) Jednak ja słyszałam, że żona jest całkowicie posłuszna mężowi, a teściowa rządzi w domu synowej. A i słyszałam, ze matka jest "służącą" swoich dzieci. Więc tak czy siak, matka Kai'a zachowała się tak jak powinna - Namida
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Agnes Ka.
Moderator

Dołączył: 08 Lut 2008
Posty: 358
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Śro 10:48, 30 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Tak więc jeśli ktoś posądza go o brak zaangażowania, bezuczuciowość lub coś podobnego, to powinnien dowiedzieć się czegoś więcej o kulturze Kraju Kwitnącej Wiśni ^^. |
Zaraz, zaraz... o kim teraz mówisz? Go, znaczy o Kaiu? Chcesz powiedzieć, że jego zachowanie było wzorem cnót dla przeciętnego Japończyka? Obożesztymój... ale głupi Ci Japończycy
Poza tym uległość i pokora nie są równoznaczne z bezuczuciowością i brakiem zaangażowania. Jeżeli ktoś posądza o to matkę Kaia, to nadal nie uważam, żeby Twój argument go przekonał Mogła być cicha i posłuszna, jak przystało na wzorową Panią Domu [och, what a shit expression..], ale to nie zwalnia jej z okazywania rodzinie miłości...chyba, że coś źle wydedukowałam z Twojego posta.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Akinom
Spamer

Dołączył: 20 Cze 2008
Posty: 197
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Czechy
|
Wysłany: Śro 15:29, 30 Lip 2008 Temat postu: |
|
|
Super znowu wiem cos wiecej! W wersji japonskiej wcale nie zarejestrowalam ze Kai do Volteira nie mowi dziadku jak w wersji angielskej (ci anglicy mnie juz zaczynaja wkurzac)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|