Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Tygrysica001
Spamer

Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Konohagakure ^^ (Poland-->Silesia-->GOP-->Mysłowice)
|
Wysłany: Pon 11:15, 03 Wrz 2007 Temat postu: Nowy rok szkolny... |
|
|
No i jak tam po wakacjach?
Ja teraz idę do pierwszej liceum. Na 25 osób w klasie mamy jednego chłopaka ^^'. Część lasek jest spoko, a inne to albo takie:
albo takie:
Moja wychowawczyni to polonistka (a jestem na biol-chem). Klasę mamy na zadupiu szkoły i nie ma szatni A najgorsze jest to, że prześladuje nas (mnie i dziewczyny z mojego starego gima) nauczyciel historii... Akurat zmienił se szkołę z gimnazjum na liceum i akurat będzie nas uczył. No i oczywiście to taka kosa, że w gimnazjum były na całą klasę (która ma wysoki poziom) były dwie piątki... Czarno to widzę... No, ale przynajmniej jest towarzystwo (przynajmniej jego część) na poziomie XD.
Jak wyglądało wasze przywitanie ze szkołą po wakacjach?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Mao
Blader

Dołączył: 14 Cze 2007
Posty: 118
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Pon 14:08, 03 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Padało więc dyrektorka odpuściła sobie wspólne powitanie pierwszaków no i moknięcie na boisku. Co do samej klasy po staremu jak zawsze wszyscy zwariowani i nikomu się uczyć nie chce, a tu od jutra lekcje. Do tego nowa wychowawczyni nie zrobiła znowu najlepszego wrażenia. To właściwie co roczne sprawy.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal
Lider

Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 442
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Międzychód
|
Wysłany: Pon 22:05, 03 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Mój pierwszy dzień to porażka. Mam dwie gegry ze Skwiotem (najgorszy nauczyciel) przez niego mam bóle serca. Mam wielu nowych nauczycieli a pierwszoroczni wyglądają starzej ode mnie ^^'. Tak to jeszcze jutro idę na godzinę zero, czyli o 7,10 mam być w szkole. Czyli muszę wstać przed 6 aby zdążyć. a pierwsza lekcja to w.f. Będę zmęczona i śmierdząca ;/ a nie ma czasu na umycie. Ale zawsze mogło być gorzej
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
kuba2803
Blader

Dołączył: 22 Sie 2007
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Czw 17:12, 06 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Taa Edward potrafi usadzić ale ogólnie to równy z niego pijaszek xD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal
Lider

Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 442
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Międzychód
|
Wysłany: Czw 19:32, 06 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Widzę Kuba że znasz Edzia xd jeśli tak to musisz chodzić do LO albo do Harwadru (tak moi znajomi z Zety nazywają tą szkołę) Możesz mi powiedzieć gdzie chodzisz i do której klasy
Jeśli chodzi o początek to nawet jest fajnie... zostaję z przyjaciółkami po szkole i razem się uczymy. Do tego mam polski z Romanem (taki fajny gość) w końcu nie boję się polskiego. Kto wie... może ten rok okaże się całkiem sympatyczny ^^ tylko nawa pani od biologii i matmy są takie niesympatyczne niee ale nie można mieć wszystkiego ;D
No i rzecz jasna mam znacznie miej czasu aby siedzieć na kompie, wchodzę tylko na kilka minut
p.s. T. ty masz talent xd twoje rysunki mnie powaliły... lol
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tygrysica001
Spamer

Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Konohagakure ^^ (Poland-->Silesia-->GOP-->Mysłowice)
|
Wysłany: Pią 20:38, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
To się nazywa magia painta, moja droga .
A ostatecznie te laski nie są takie złe XP poza dwoma, których zaczynam kompletnie nie trawić...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Namida
Administrator

Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 1073
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 3 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Mirosławiec
|
Wysłany: Pią 21:02, 07 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Cytat: | No, ale przynajmniej jest towarzystwo (przynajmniej jego część) na poziomie XD. |
Kochanie, ja też tak myślałam na początku 1 klasy. Teraz 30% klasy nie lubię, 30% jest mi obojętnych, 20% jest nawet ok, 20% lubię.
Jak wyglądał początek roku szkolnego? Ech, uznałam, że rozpoczęcie jest nudne i poszłam do kawiarenki wbiłam sie na 10 ost. minut apelu po czym moja wychowawczyni polonistka zaczęła truć mi o maturach ze zgraną 20% ekipą klasy poszłam na piwo. Potem wieczorem znów poszłam na piwo...
Następnego dnia się okazało że w sodę mam wszystkie moje rozszerzone przedmioty (fizyka, chemia, biologia, biologia) jeden po drugim i siedzę do 14.40 w szkole (8h) a w czwartek mam 9h, czyli kończę o 15.30 i również same przedmioty ścisłe. A resztę dni mam lajcikowo po 4-5h i kończę 11.05 lub 12.00.
Jak na razie mam już zapowiedziany spr z biologii, muszę wybrać temat na ust. mat. z pol. muszę napisać interpretację wiersza, zacząć powtarzać materiał od 1 klasy... czyli jest zajebiście.
Ale cieszę, się że znów poszłam do szkoły. Chociaż jest ciężko...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tygrysica001
Spamer

Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Konohagakure ^^ (Poland-->Silesia-->GOP-->Mysłowice)
|
Wysłany: Sob 14:04, 08 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
ja mam w środy 9 lekcji... zaczynam o 7:30 kończę o 15:40... zresztą prawie we wszystkie dni siedzę długo i zaczynam albo na 7:30 albo 8:20... eh a koleżanki z gima mają czasami na 11 i mogą się wyspać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
tekeli
Moderator

Dołączył: 03 Cze 2007
Posty: 196
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Płockowo
|
Wysłany: Nie 22:51, 09 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
tekeli ma w tym roku 2 biologie i nie wie, jak to przeżyje (mniejsza o przedmiot, ale przez facetkę od bioli zasypiam. Jej się nie da słuchać ze zrozumieniem). Dwoje nauczycieli się zmieniło(jeden na lepszego, druga... to się okaże), widmo konkursów przedmiotowych i egzaminów końcowych wisi nad nią, a rodzina przymusza do bierzmowania.
No, normalny rok szkolny.
Po raz pierwszy od podstawówki mam 7 lekcji jednego dnia. Codziennie na ósmą pięć - skutek chodzenia do małej, acz całkiem niezłej szkoły. Przy czym w całym planie pon. jest najmilszy - nic trudnego, spokojnie, nie zamęcza człowieka w łikend przygotowaniami do klechy ze ścisłego czy czymś-czymkolwiek.
Pięć polskich. I jestem w domu!
No i w końcu kogoś widzę prawię codziennie... =]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Tygrysica001
Spamer

Dołączył: 05 Cze 2007
Posty: 693
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Konohagakure ^^ (Poland-->Silesia-->GOP-->Mysłowice)
|
Wysłany: Wto 15:44, 11 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
wuhahaha! jedna z tych lasek z fryzurą przedstawioną wyżej została przewodniczącą. A ja jestem jej ZASTĘPCĄ! haha gdybym nie odmówiła to ja bym była przewodniczącą. A to przez to, że zostałam w pierwszym tygodniu określona kujonem z racji, że mam najwięcej punktów w klasie buhaha
eh w liceum mam tak mało czasu... dzisiaj muszę wykuć cały zeszyt z biologii na pamięć. Gdyby to były jeszcze takie normalne tematy typu układ kostny czy coś, ale to są akurat: działy biologii, ludzie, którzy coś tam wnieśli do biologii (np. Darwin Linneusz, Ray) i mikroskop.
Eh wracam do gimnazjum...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sal
Lider

Dołączył: 09 Cze 2007
Posty: 442
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Międzychód
|
Wysłany: Wto 16:08, 11 Wrz 2007 Temat postu: |
|
|
Ja też miałam jakiś temat o mikroskopach... może to ten sam podręcznik lol nie wiem jak to się stało ale z pierwszej klasy nic nie pamiętam z biologii... totalnie nic. W ogóle w naszej klasie nie ma osoby która by się interesowała biologią ^^' tz. ja kiedyś ją bardzo lubiłam ale przez nauczycielkę stał się to najnudniejszy przedmiot pod słońcem.
T. Gratuluję stanowiska xD ja w pierwszej klasie podstawówki byłam zastępcą lol
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|